Przy okazji posta o Baronównie pisałam, że kobiety również miały ogromny wpływ na kształtowanie się naszej historii, choć często się o tym zapomina. Zatem pozostajemy w tym klimacie. Dzisiaj mam dla Was kilka słów o kobiecie niezwykłej, przy której niejeden "bohater" to zwykły lamus. Czy można łączyć w sobie kobiecą delikatność i ciepło z walką o prawa kobiet i, przepraszam za wyrażenie, jajami ze stali? - Ola Piłsudska całym swoim życiem udowodniła, że można.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Znak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Znak. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 maja 2018
czwartek, 10 maja 2018
Życie, życie jest... powieścią szpiegowską? | Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg - najgroźniejszej polskiej agentki - Michał Wójcik
Już od dawna przyjęte jest, że to mężczyźni piszą historię świata. Wieki mniej lub bardziej ciemne ugruntowały to przekonanie i mamy to co mamy, jednak nie można zapominać, że również kobiety miały na nią niemały wpływ. Jest też tak, że chętnie gloryfikujemy niektóre postacie - takie, które wydają się być nieskazitelne. Te niejednoznaczne często znikają w mrokach dziejów, bo są niewygodne czy psują jakieś utrwalone w świadomości obrazy. A jak było z Wandą Kronenberg?
Tytuł: Na tropie Wandy Kronenberg - najgroźniejszej polskiej agentki
Seria: -
Autor: Michał Wójcik
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 320
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 320
Tłumaczenie: -
wtorek, 21 listopada 2017
Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie - Janusz Leon Wiśniewski
Ostatnio sięgałam po książki raczej proste, przyjemne w odbiorze i niewymagające jakiegoś wielkiego zaangażowania. Ot, takie jesienne czasoumilacze. W przypadku książki, o której dzisiaj Wam opowiem, sytuacja przedstawiała się zupełnie inaczej.
Tytuł: Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie
Seria: -
Autor: Janusz Leon Wiśniewski
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron:512
środa, 26 lipca 2017
Sława, przeszłość i rock'n'roll - "Nie zapomnij mnie" Anny Bellon
Miało być "po mojemu", bez żadnych książkowych eksperymentów, trzymanie się listy czytelniczej i tak dalej. No i co? - To, co widać. "Krótka historia siedmiu zabójstw" zostawiła mnie ze strasznym książkowym kacem, więc potrzebowałam czegoś naprawdę lekkiego. Wydawało się, że "Nie zapomnij mnie" spadło mi z nieba, jednak jest jedno takie małe "ale"... JA PRZECIEŻ NIE CZYTAM MŁODZIEŻÓWEK!!! Nigdy i pod żadnym pozorem. Jeden jedyny wyjątek miała stanowić "Diabolika", wobec której zżarła mnie ciekawość i na tym koniec. Tak, Aleksandro, jesteś bardzo konsekwentnym człowiekiem.
poniedziałek, 19 czerwca 2017
"Historia bez cenzury 2. Polskie koksy" - i nie ma, że coś tam
Choć lata szkolne mam dawno za sobą, lubię poszerzać swoją wiedzę ogólną. Nigdy nie przepadałam za nudnymi jak 2834742251 odcinek "Mody na sukces" frazesami z podręczników, dlatego cieszę się, że są ludzie, którzy wiadomości z różnych dziedzin starają się podać w bardziej przystępny sposób - docierający zarówno do młodzieży, jak i tych troszkę starszych odbiorców i robią to tak, że i jednym, i drugim coś w głowach zostaje. Udaje się to Paulinie Mikule, Radkowi Kotarskiemu, czy Arlenie Witt. Myślę, że Wojtek Drewniak również robi całkiem niezłą robotę w tej dziedzinie, zwłaszcza, że zajmuje się historią, do której mam taką słabość.
Tytuł:Historia bez cenzury 2. Polskie koksy
Autor: Wojciech Drewniak
Wydawnictwo: HBC [Znak]
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



