środa, 5 września 2018

Kolejny wielki come back i "Życie w średniowiecznej wsi"

Łomatkoicórkoisynuisiostrzeńcze! A co to się tu stanęło? No właśnie. Nic. Miało być tak pięknie, miało nie wiać w oczy nam, teksty się piszą, tralalala, a tu klasyczna... no, ta brzydka część pleców. Mój blog sczezł już po raz drugi w tym roku. Ale na szczęście (przynajmniej dla mnie :D) również po raz drugi odradza się niczym ten feniks z popiołów, z ognistymi, szeroko rozpostartymi skrzydłami i całą furą innych efektów specjalnych. A w sumie to nie. Po prostu stwierdziłam, że dosyć marnowania czasu na pierdoły i oglądania śmiesznych kotków w internetach i trzeba coś podziałać. A zaległości mam takie, że ooooj. 

Dziś (po ponad dwóch miesiącach, brawo ja) na tapet bierzemy Życie w średniowiecznej wsi autorstwa Frances i Josepha Gies.
 



Tytuł: Życie w średniowiecznej wsi
 Seria:niezatytułowana, ale w sumie jest :D
Autor: Frances Gies, Joseph Gies
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczba stron: 448
Tłumaczenie: Jakub Janik 






środa, 27 czerwca 2018

Nie tylko książki #3 - Idealne miejsce do czytania? - Bieszczadzka bacówka

To ja dzisiaj zacznę od frazesu. Proszę, oto frazes: różnie w życiu bywa. Ja ostatnio miałam tak, że jak mantrę powtarzałam stwierdzenie, co by najlepiej rzucić wszystko w pierony i pojechać w Bieszczady. I wiecie co? - Tak zrobiłam. Tylko wzięłam ze sobą książki :)

Lojalnie uprzedzam: fotki są marnej jakości, bo nie dość, że nie mam talentu, mam kiepski aparat w telefonie (chociaż lepszy przy braku talentu też pewnie by nie pomógł), to jeszcze blogger do szczętu zżera jakość

sobota, 26 maja 2018

Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej - Katarzyna Droga

Przy okazji posta o Baronównie pisałam, że kobiety również miały ogromny wpływ na kształtowanie się naszej historii, choć często się o tym zapomina. Zatem pozostajemy w tym klimacie. Dzisiaj mam dla Was kilka słów o kobiecie niezwykłej, przy której niejeden "bohater" to zwykły lamus. Czy można łączyć w sobie kobiecą delikatność i ciepło z walką o prawa kobiet i, przepraszam za wyrażenie, jajami ze stali? - Ola Piłsudska całym swoim życiem udowodniła, że można.





Tytuł: Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej
 Seria: - 
Autor: Katarzyna Droga
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 368
Tłumaczenie: -






czwartek, 17 maja 2018

Porozmawiajmy o seksie... | Neuroerotyka. Rozmowy o seksie i nie tylko - Jerzy Vetulani, Maria Mazurek

Obok wysypu wszelkiej maści książek typu young/new adult, fantastyki i kolejnych kryminałów wypuszczanych hurtowo przez pana Mroza, ostatnio spore wzięcie ma też literatura popularnonaukowa, co, według mnie, jest zjawiskiem bardzo pozytywnym. Widziałam w ostatnim czasie szczególnie dużo recenzji książek Mózg rządzi i Zapytaj astronautę (które znalazły się na mojej niekończącej się liście książek do przeczytania). Oczywiście takich pozycji jest znacznie więcej i w prosty sposób wyjaśniają one często zawiłe tematy i dotyczą przeróżnych dziedzin życia. Okazuje się, że o seksie również można pisać w taki sposób.

 
Tytuł: Neuroerotyka. Rozmowy o seksie i nie tylko
 Seria: - 
Autor: Jerzy Vetulani, Maria Mazurek
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczba stron: 304
Tłumaczenie: -










czwartek, 10 maja 2018

Życie, życie jest... powieścią szpiegowską? | Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg - najgroźniejszej polskiej agentki - Michał Wójcik

Już od dawna przyjęte jest, że to mężczyźni piszą historię świata. Wieki mniej lub bardziej ciemne ugruntowały to przekonanie i mamy to co mamy, jednak nie można zapominać, że również kobiety miały na nią niemały wpływ. Jest też tak, że chętnie gloryfikujemy niektóre postacie - takie, które wydają się być nieskazitelne. Te niejednoznaczne często znikają w mrokach dziejów, bo są niewygodne czy psują jakieś utrwalone w świadomości obrazy. A jak było z Wandą Kronenberg?

 



Tytuł: Na tropie Wandy Kronenberg - najgroźniejszej polskiej agentki
 Seria: - 
Autor: Michał Wójcik
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 320
Tłumaczenie: - 






poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Czy obłęd pachnie pieprzem i imbirem? - Demon luster Martyny Raduchowskiej

Zauważyłam, że jeśli pierwsza część jakiejś książkowej serii jest co najmniej dobra, to często zdarza się, że na tom drugi spada jakaś klątwa, niemoc twórcza autora, czy cokolwiek innego i kontynuacja nie powtarza już tego sukcesu (jak choćby W pierścieniu ognia, które jest według mnie najsłabszą częścią Igrzysk śmierci). Z drugiej strony częściej trafiam na świetne kontynuacje - jak bezbłędna Siła niższa, Wiedźma Opiekunka czy Królestwo kanciarzy. Szamanka od umarlaków Martyny Raduchowskiej co prawda nie wbiła mnie w fotel, ale bieg wydarzeń cudownie się tu rozwinął i zakończenie pozostawiło mnie z nieodpartą chęcią poznania dalszego ciągu. Czy Demon luster uniknął klątwy drugiego tomu? - Po tym przydługim wstępie spieszę Wam o tym opowiedzieć :D

 




Tytuł: Demon luster
Seria: Szamanka od umarlaków (tom 2)
Autor: Martyna Raduchowska
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 416
Tłumaczenie: -







wtorek, 10 kwietnia 2018

O okrutnych, złych i podłych, czyli "Pan Przypadek i kobietony"

Choć na początku roku przydarzyła mi się spora przerwa w blogowaniu, to w tym czasie udało mi się  przeczytać kilka książek, o których postaram się w międzyczasie Wam poopowiadać (jeśli dalej będę tak systematyczna, to do czerwca może jakoś się z tym wyrobię :D). Jedną z nich jest Pan Przypadek i kobietony autorstwa Jacka Getnera.





Tytuł: Pan Przypadek i kobietony
Seria: Pan Przypadek i... (tom 6)
Autor: Jacek Getner
Wydawnictwo: Zakładka
Liczba stron: 236
Tłumaczenie: -






sobota, 17 marca 2018

Książkowe powroty #2 - "Mistrz i Małgorzata"

W ostatnim czasie baaaaaardzo daleko mi do bicia rekordów czytelnictwa i nabywania książek. Mimo wszystko mój stos tych, które czekają na swoją kolej, ciągle rośnie i już prowadzi ekspansję na podłogę i biurko, dlatego też Przeliterowana uznała, że w takim wypadku najlepszym pomysłem będzie przeczytanie czegoś, co już zna.  





Tytuł: Mistrz i Małgorzata
Seria: 50 na 50
Autor: Michaił Bułhakow
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 544
Tłumaczenie: Leokadia Przebinda, Grzegorz Przebinda, Igor Przebinda





wtorek, 6 marca 2018

Nie tylko książki #2 - Grupa Filmowa Darwin

Kochani!
Takiej przerwy to jeszcze tu nie miałam. Zdarzyło mi się co prawda w międzyczasie popełnić posta na pewnym niekulturalnym blogu, ale na tym koniec. Nie wiem dlaczego tak jest, że jak nie końcówka roku, to jego początek jest totalnie do kitu, jednak wreszcie zebrałam swoje leniwe, przepastne cztery litery i postanowiłam wrócić i napisać kilka zdań tym bardziej, że o kim jak o kim, ale o Darwinach pisać nie tylko można, ale nawet trzeba.