poniedziałek, 24 października 2016

Rogi Wikingów, kac morderca, krokodyle łzy i niebo w gębie - Nic bardziej mylnego! Radka Kotarskiego

Tak ładnie mi szło z wstawianiem postów, a tu znowu lipa. Ale miniony tydzień należał do absolutnie najczarniejszych w moim życiu. Oprócz ogromnej straty przekonałam się, że Internet to jeden wielki śmietnik, który przyjmie absolutnie wszystko, a ludzie potrafią być bezduszni. Ale ja nie o tym (chociaż musiałam sobie troszkę ulżyć). Dziś kilka słów o książce, którą kupiłam przypadkiem, a mianowicie ustrzeliłam ją jako jedną z trzech na promocji w Wydawnictwie Znak. Sami wiecie jak to jest... miejsca coraz mniej, do wypłaty daleko, ale trzy książki za 33 zł?! Toż to grzech nie skorzystać :) i tak oto stałam się posiadaczką książki Radka Kotarskiego pt. "Nic bardziej mylnego!"
 


 
 
 
Tytuł: Nic bardziej mylnego
Autor: Radek Kotarski
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 300
7/10









Krótko, zwięźle i na temat: w swojej książce Radek mierzy się z pięćdziesięcioma rozpowszechnionymi mitami z różnych dziedzin. Zostały podzielone na następujące działy:
O dziejach świata bez znieczulenia
Krwawa rozprawa z mitami dzieciństwa
Wielki pogrom mitów popkultury
Mity, o których się nie śniło naszym bystrzakom
Te straszne mity o zwierzętach
Naga prawda o historii Polski

W ogóle powinnam zacząć od tego, że bardzo lubię Polimaty. Radka Kotarskiego można kojarzyć albo właśnie z nich, albo z reklamy banku. Jest to elegancki młody człowiek (co widać również na okładce), który na swoim kanale z dużą elokwencją i taką trochę powściągliwością opowiada o różnych faktach z historii, czy życia codziennego, które w sumie faktami nie do końca są. W sumie oglądając Polimaty można odnieść wrażenie, że prowadzący urwał się z innej epoki. No bo na jutubie rzadko spotyka się osoby stonowane, ale z poczuciem humoru. W takim samym tonie zachowana jest książka - napisana absolutnie poprawną polszczyzną, bez emotek, slangowych wyrażeń i innych takich. Czytając o poszczególnych mitach, słyszałam niemal, jak autor mówi poszczególne akapity. Co ciekawe, taki na pierwszy rzut oka niemal archaiczny język jest przetykany całkiem "klawymi" tekstami. 

Mam jakieś zaćmienie umysłu, bo nie potrafię sformułować tego, co chciałabym przekazać. Chodzi mi o to, że jakkolwiek wyobrażałam sobie autora mówiącego dane teksty, tak, uwierzcie mi, prawie spadłam z łóżka w ataku bezbrzeżnej i niepohamowanej głupawy, kiedy wyobraziłam sobie tego eleganckiego, stonowanego chłopaka mówiącego:

"Niestety młody Albert miał na egzaminie z tych przedmiotów tyle szczęścia co aktor w filmie pornograficznym, który otrzymał rolę męża wychodzącego do pracy [...]"

Najmądrzejsza to ja nie jestem, wiem, ale jeśli ktoś z was kiedykolwiek oglądał Polimaty, to chyba wie o czym mówię. A cytat oczywiście pochodzi z książki. Ale, ale, jeśli chodzi o same mity, to były takie, o których "mylności" słyszałam, ale kilka z nich mnie zaskoczyło, jak chociażby już ten o wyżej wspomnianym Albercie Einsteinie, będącym rzekomo nieukiem w szkole. Najbardziej przypadła mi do gustu część z mitami popkultury i ta o historii Polski.

Do czego mogę się przyczepić, to to, że zbyt często powtarzało się (sic!) dodawane dla wzmocnienia absurdalności danej historii oraz to, że, niestety niektóre żarty, w kontekście całej książki i sposobu jej pisania, wypadały sztucznie. Mimo wszystko, ja z książką "Nic bardziej mylnego!" bawiłam się świetnie. Przy odrobinie wolnego czasu spokojnie można ją przeczytać w jeden wieczór. 

W sumie tę książkę mogę polecić każdemu, a szczególnie osobom stroniącym od nauki, wkuwania faktów historycznych itp. W ogóle to fantastyczne jest to, że jutuberzy, którzy tworzą sensowne kanały, wydają tez książki. Podobnie jak w przypadku Pauliny Mikuły i jej książki, o której pisałam tutaj,  również w tym wypadku można przyswoić sobie trochę wiedzy, zupełnie tego nie odczuwając.

Dobra, idę sobie, bo tak nieskładnie jeszcze mi się tutaj nie pisało. Mam nadzieję, że w październiku zdążę z ostatnim póki co LBA, a gwoździem miesiąca będzie "obalanie książek" ;)



Big up! 

4 komentarze:

  1. Czytałam,czytałam, jest naprawdę super ta książka! I wcale nie żałuję że skusiłam się na nią w cenie troszkę wyższej niż to 11 zł na znaku. Dla ciekawych różnych zaskakujących faktów i ciekawostek pozycja idealna! :)
    Pozdrawiam z bloga anjaelektra.blogspot.com 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy w życiu nie sięgnęłabym po tę książkę :D Nie wiem czy się przekonam, chociaż piszecie, że jest świetna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kotarskiego jeszcze nie czytałam, ale Mikułę miałam okazję przyswoić bodajże kilka dni temu. Uwielbiam, kiedy twórcy mogą przelać na papier coś mądrego ;)
    Buziaki kochana!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka zainteresowała mnie, dopisuję do listy. :)

    OdpowiedzUsuń